Trioreo

na klarnet, wiolonczelę i fortepian (2025)

Byliśmy przyjaciółmi, choć nie od razu. Początkowo obchodziliśmy się bokiem, bez zaufania, popatrując uważnie, jakby w każdej chwili miał nastąpić atak. Z czasem zaufanie rosło, pojawiał się spokój i pewność, że atak jednak nie nastąpi. Raczej. Mimo ewidentnego elementu samczej rywalizacji. Przełomem była choroba, na którą zapadł i z której z trudem udało się go wyratować. Poddał się wtedy całkowicie opiece, jak niemowlę karmione z butelki. Dał się przekonać, że to nie musi być koniec, choć był na niego w pełni gotowy. Koniec byłby naturalny. Ale pozwolił zawrócić się spod drzwi.

 

Od tamtej pory była między nami przyjaźń. Chwilami szorstka, niepozbawiona pierwiastka utrzymanej w klarownej konwencji, udawanej agresji, ale bezwarunkowa i czysta. Piękna. 

 

Aż do niedawnego końca. Trochę przypadkowego, ale naturalnego i spodziewanego. On spodziewał się zresztą końca w każdej chwili. Taką miał naturę. Nie myślał o tym wiele. Był pogodny, czym mnie dopełniał. Mieliśmy czas, żeby się pożegnać. Płakałem. On nie. 

 

Do widzenia, mój drogi przyjacielu.

 

Utwór powstał w roku 2025 na zamówienie zespołu Warsaw Trio.

 

HISTORIA WYKONAŃ:

PREMIERA: 09.01.2026, Filharmonia Lubelska; Warsaw Trio: Piotr Thieu-Quang - klarnet, Maria Leszczyńska-Thieu - wiolonczela , Paweł Popko - fortepian

 

Powrót do listy