Peter, po ostatniej nocy na Ziemi spędzonej ze swą żoną Beą rusza w podróż życia na odległą planetę Oaza. Dociera na miejsce bez przeszkód i przygotowuje się do swojej misji – głoszenia Dobrej Nowiny wśród tubylców, podczas gdy Bea martwi się o niego, śląc wiadomości w przestrzeń i wyczekując odpowiedzi. Nowiny na Ziemi nie są dobre. Wydaje się, że stary świat się kończy.

 

Piszę. Tempo niezbyt szybkie ale stabilne. Pomysły napływają, jak zwykle nie wiadomo skąd. Życie toczy się swoim torem, chwilami podejrzanie a propos tego, co się pisze. A może pisanie się toczy, a życie się pisze.

 

W wolnych chwilach zamiatam podłogę.